
Minęły dwa tygodnie, ale atmosfera tamtego dnia wciąż unosi się w pamięci. W niedzielę, 13 września 2026, plac w Budrach wypełnił się folklorem, zapachem regionalnych smaków i radosną atmosferą wspólnego świętowania. Tak przebiegały tegoroczne Dożynki Gminno-Parafialne, które mimo nieco kapryśnej aury, przyciągnęły tłumy mieszkańców gminy i gości z całego powiatu.
Uroczystości rozpoczęły się od Mszy Świętej w kościele parafialnym pw. Trójcy Przenajświętszej, której przewodniczyli księża z dekanatu. Rolnicy przynieśli na ołtarz wieńce i kosze obfitości - żyto, pszenicę, owoce i warzywa - jako wyraz wdzięczności za tegoroczne plony. Po liturgii barwny korowód przeszedł na plac przy Gminnym Ośrodku Kultury, gdzie odbyła się oficjalna część obrzędowa: powitanie włodarzy gmin, sołtysów, dzielenie chleba z nowych zbiorów i błogosławieństwo stołów. Ten moment, gdy świeży, pachnący chleb łamany był wspólnie przez rolników, władze i gości na długo zapada w pamięć.

Dożynki w Budrach to nie tylko święto rolników, ale także wyraz wielokulturowego dziedzictwa tej ziemi. W gminie od pokoleń mieszkają przedstawiciele mniejszości ukraińskiej - potomkowie rodzin przesiedlonych tu po II wojnie światowej w ramach akcji „Wisła”. Ich tradycje, pieśni i obrzędy na trwałe wpisały się w lokalny krajobraz kulturowy. Podczas tegorocznych dożynek ten wątek wybrzmiał szczególnie mocno. Na scenie obok polskich zespołów ludowych pojawiły się ukraińskie melodie i tańce, a na stołach Kół Gospodyń Wiejskich, obok mazurskich specjałów, znalazły się również potrawy charakterystyczne dla kuchni ukraińskiej. To żywy dowód na to, że Budry od dziesięcioleci są miejscem, gdzie różne tradycje współistnieją i wzajemnie się wzbogacają.

Główną atrakcją artystyczną był występ Zespołu Pieśni i Tańca „Czeremosz” z Węgorzewa, który otworzył część estradową. Na scenie pojawili się także lokalni muzycy i zespoły ludowe, a publiczność bawiła się przy muzyce tanecznej do późnych godzin popołudniowych. Jak co roku nie zabrakło konkursów dla Kół Gospodyń Wiejskich na najpiękniejszy wieniec i najbogatsze stoisko z darami ziemi. Jury miało trudne zadanie - wieńce były kolorowe, misternie plecione, pełne zboża, kwiatów i owoców. Stoły uginały się od chlebów, ciast, konfitur i wędlin a każdy z nich opowiadał inną historię, każdy pachniał inaczej. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również XVII Sołtysiada - olimpiada sołectw, w której rywalizowały drużyny z całej gminy Budry. Było wesoło, sportowo i po sąsiedzku - dokładnie tak, jak powinno być na wiejskim święcie.
Na placu rozstawiono liczne stoiska z rękodziełem, tradycyjnymi wypiekami i potrawami regionalnymi. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz gminy i powiatu, którzy podziękowali rolnikom za ich codzienną pracę i podkreślili znaczenie lokalnego rolnictwa dla tożsamości regionu.

Organizatorzy - Gmina Budry, Gminny Ośrodek Kultury i parafia - dziękują wszystkim, którzy współtworzyli to wyjątkowe święto: rolnikom, wystawcom, zespołom i publiczności. Mimo przelotnych opadów atmosfera była gorąca, a plac w Budrach po raz kolejny udowodnił, że potrafi być sercem lokalnej społeczności - także tej wielokulturowej.
Wspominamy Dożynki w Budrach z uśmiechem, z zapachem świeżego chleba, dźwiękiem ukraińskich i polskich pieśni, z kolorowymi wieńcami i z tą wyjątkową atmosferą, która sprawia, że chce się wracać. Bo to właśnie takie chwile - proste, ludzkie, wspólne - zostają w sercu na długo.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!