
W sobotę, 5 września, przed południem policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi otrzymali zgłoszenie o znalezieniu niewybuchów w lesie w rejonie miejscowości Boćwinka. Mężczyzna, który wybrał się na grzyby, natrafił na dwa przedmioty przypominające pociski.
Poszedł na grzyby na Mazurach znalazł pociski
Podczas wyprawy na grzyby w mazurskich lasach warto uważnie patrzeć pod nogi. Przekonał się o tym mężczyzna, który zamiast znaleźć smaczne dary lasu natknął się na...pozostałości po II wojnie światowej. Na szczęście nawet nie próbował ich ruszać, tylko od razu powiadomił policję.
Na miejsce natychmiast udał się funkcjonariusz z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego. W trakcie wstępnych oględzin i podjętych czynności ustalił, że są to pociski moździerzowe pochodzące z okresu II wojny światowej.
Dyżurny KPP Gołdap poinformował oficera dyżurnego Jednostki Wojskowej w Giżycku o potrzebie podjęcia niewybuchu. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia do momentu przyjazdu saperów i podjęcia przez nich pocisku.

Podczas przeszukania wskazanego rejonu saperzy znaleźli kolejne dwa niebezpieczne przedmioty. Łącznie znaleziono cztery niewybuchy z czasów II wojny światowej – trzy pociski artyleryjskie oraz jeden pocisk do granatnika.
Niewybuchy, mimo upływu wielu lat, nadal mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. W przypadku znalezienia przedmiotu przypominającego niewybuch nie należy go dotykać, przenosić ani próbować samodzielnie zabezpieczać. Należy oddalić się w bezpieczne miejsce i niezwłocznie powiadomić Policję – informuje Komenda Policji w Gołdapi.
Gdzie najczęściej natkniemy się na niewybuchy na Mazurach?
Niewybuchy i niewypały z czasów II wojny światowej na Mazurach są najczęściej odnajdywane w rejonach dawnych pasów umocnień, kwater dowodzenia oraz wokół kluczowych węzłów komunikacyjnych. Do najczęstszych odkryć dochodzi podczas rutynowych prac leśnych, wycinek drzew, grzybobrania oraz budowy lokalnej infrastruktury.
Jednym z głównych obszarów występowania niebezpiecznych pamiątek wojennych są lasy w okolicach Gierłoży i Kętrzyna na terenie Nadleśnictwa Srokowo, dawniej otaczające kwaterę „Wilczy Szaniec”.
Podczas prac porządkowych i badań terenowych regularnie natrafia się tam na pociski artyleryjskie, bomby lotnicze, granaty oraz porzucone magazyny amunicji strzeleckiej z okresu wycofywania się wojsk niemieckich i natarcia Armii Czerwonej.
Równie niebezpieczna pod tym względem pozostaje rozległa Puszcza Piska, obejmująca nadleśnictwa Pisz, Maskulińskie oraz Drygały. To właśnie na tym obszarze na początku 1945 roku toczyły się zacięte walki w ramach operacji mazurskiej. Grzybiarze oraz leśnicy do dziś natrafiają tam na zalegające tuż pod poszyciem leśnym pociski moździerzowe i artyleryjskie, ukryte w rejonie dawnych okopów i ziemianek.
Szczególne natężenie interwencji służb saperskich występuje także w okolicach Orzysza, Pisza i Białej Piskiej. Sąsiedztwo czynnego poligonu wojskowego oraz historycznych szlaków kolejowych sprawia, że w tutejszych kompleksach leśnych wciąż zalegają miny przeciwpancerne oraz pociski wielkokalibrowe.
Podobne znaleziska, w tym pociski do pancerfaustów, spotyka się na terenie Giżyckiego Rejonu Umocnionego – w lasach wokół Giżycka, Wilkas i Kruklanek – a także w powiecie szczycieńskim i mrągowskim, zwłaszcza na obszarach Nadleśnictw Spychowo, Jedwabno oraz Mrągowo.
Przypomnijmy również, że na odcinku miejskim rzeki Orzyszy w Orzyszu trwa właśnie akcja saperska, której celem jest rozminowanie jej koryta.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!