
Kolejny ważny głos w obronie warmińsko‑mazurskich alei. GDOŚ: „Wycinka to ostateczność”
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska dołącza do grona instytucji, które sprzeciwiają się planowanej masowej wycince drzew przy drogach wojewódzkich na Warmii i Mazurach. Po stanowisku Ministerstwa Klimatu i Środowiska, także GDOŚ przypomina: przydrożne aleje to dziedzictwo regionu, a ich usuwanie powinno być rozwiązaniem ostatnim.
Społecznicy z inicjatywy „Skraj Drzew” mają kolejny mocny argument w walce o tysiące przydrożnych drzew. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ) wprost wskazuje, że planowana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich (ZDW) w Olsztynie wycinka ponad 6,5 tys. drzew budzi poważne wątpliwości.
„Nasze Aleje mają wyjątkową wartość przyrodniczą, krajobrazową i kulturową, a drzewa stanowią dziedzictwo Polski. Wycinka powinna być ostatecznością, nie najprostszym rozwiązaniem” – czytamy w stanowisku GDOŚ.
Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie wskazał do usunięcia łącznie 6678 drzew przydrożnych, motywując decyzję względami bezpieczeństwa ruchu i stanem technicznym alei. Reakcja mieszkańców była natychmiastowa – powstały inicjatywy obywatelskie, które zebrały kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod petycjami.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie kwestionuje konieczności usuwania realnych zagrożeń, ale podkreśla, że każda decyzja musi być poprzedzona indywidualną analizą. Zamiast masowej wycinki, urząd rekomenduje rozwiązania alternatywne: barierki ochronne, lepsze oznakowanie czy uspokojenie ruchu.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) już w lipcu tego roku odrzuciło masową wycinkę prawie 7 tys. drzew, podkreślając, że przydrożne aleje to nie tylko element krajobrazu, ale też naturalna infrastruktura adaptacji do zmian klimatu.
– Przydrożne aleje Warmii i Mazur to dziedzictwo przyrodnicze i krajobrazowe Polski oraz naturalna infrastruktura adaptacji do zmiany klimatu – twierdzi MKiŚ. Resort dodaje, że aleje mają też znaczenie militarne, co dodatkowo wzmacnia argumenty przeciwników wycinki.
Pierwsze wnioski o wycinkę zostały już negatywnie zaopiniowane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie. W jednym z przypadków na 93 drzewa do usunięcia zakwalifikowano tylko 9, a 14 przeznaczono do pielęgnacji korony.
Procedura: opinia RDOŚ jest wiążąca. W praktyce oznacza to, że z 6678 drzew wskazanych przez Zarząd Dróg Wojewódzkich nie musi dojść do 6678 wycinek. Decyzje o usunięciu drzew wydają samorządy, ale opinia RDOŚ w tej sprawie jest wiążąca. Przy alejach zabytkowych kluczowa jest też rola konserwatora zabytków.

Zasada jest prosta: najpierw analiza wariantów oszczędzających drzewa, wycinka wyłącznie tam, gdzie nie ma alternatywy, i pełna kompensacja przyrodnicza. Wyjątkiem są drzewa chore, obumarłe lub bezpośrednio zagrażające zawaleniem – ale i tu wymagana jest ekspertyza dendrologiczna.
Walka o warmińskie i mazurskie aleje trwa. Społecznicy nie poprzestają na petycjach – zbierają pieniądze na ekspertyzy dendrologiczne, pomoc prawną i udział w postępowaniach administracyjnych. Jak podkreślają, aby skutecznie walczyć o tysiące przydrożnych drzew, potrzebne są profesjonalne opinie i wsparcie prawne.
Sprawa jest w toku. Kolejne wnioski o wycinkę będą rozpatrywane indywidualnie, a głosy GDOŚ i MKiŚ mogą znacząco wpłynąć na ostateczne decyzje. Mieszkańcy regionu liczą, że przydrożne aleje Warmii i Mazur zostaną zachowane dla przyszłych pokoleń.






Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Artykuł nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy!