Poradnik - Gdy spotka nas burza na jeziorach

Poradnikiporadniki żeglarskie9 czerwca 2019, 12:004 Komentarzy

Kiedy przygotujemy się do urlopowego rejsu po mazurskich jeziorach z reguły oczami wyobraźni widzimy spokojną toń wody, leniwie sunący w pełnym słońcu jacht i luźną, wakacyjną atmosferę. Tak będzie w większości przypadków. Jednak nie możemy zapominać, że będziemy spędzali czas na łonie nieprzewidywalnej przyrody. Wszystko więc może się zdarzyć – także silna, sztormowa pogoda na mazurskim jeziorze

Burza, szkwał, mocny wiatr, silne opady deszczu. To też może nas spotkać podczas rejsu szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich. Szczególnie na rozległym akwenie Śniardw powinniśmy bardzo uważać.

Obserwujemy niebo, wodę, sprawdzamy pogodę

Zasadą podstawową jest to, aby cały czas podczas rejsu obserwować niebo i analizować ewentualne zjawiska atmosferyczne. Przed wyjściem z portu dokładnie sprawdźmy prognozy pogody na najbliższy okres czasowy. Mając dostęp do zaawansowanych smartfonów również sprawdzajmy prognozy pogody. To podstawa.

Nie udajemy bohaterów, uciekamy do brzegu

Przede wszystkim zaś, jeśli zauważymy pierwsze oznaki nadciągającego pogorszenia pogody powinniśmy natychmiast obrać kurs na najbliższy port lub pobliski brzeg. Lepiej sztormową pogodę przeczekać na lądzie niż walczyć z wiatrem i wysokimi falami na wodzie. Zaniepokoić nas powinny ciemne chmury lub niewielka biała kreska na horyzoncie nad wodą – to oznaka szybko zbliżającego się szkwału!

Co jednak zrobić gdy przegapiliśmy oznaki nadciągającej burzy i wpadamy jachtem w kiepskie warunki atmosferyczne? Wiemy, że już nie zdążymy przybić spokojnie do bezpiecznego brzegu i trzeba przygotować się na żeglugę w czasie sztormu.

Przede wszystkim nie należy panikować. Dokładnie przygotować załogę na warunki atmosferyczne. Wszyscy muszą mieć założone kamizelki ratunkowe oraz znajdować się na pokładzie. Nikt nie zostaje pod pokładem!

Zrzucamy żagle

Jeśli nasza łódź wyposażona jest w silnik, zrzucamy wszystkie żagle (w pierwszej kolejności zrzucamy zawsze foka - nad nim mamy dużo mniejszą kontrolę) i na silniku staramy się jak najszybciej dotrzeć do najbliższego brzegu.

Względnie bezpieczne żeglowanie odbędzie się z wiatrem jeśli zmienimy foka na jego wersję sztormową. Koniecznie musimy jednak wtedy pamiętać o zabezpieczeniu bomu grota kontrszotem i dobrze wybrać obciągacz bomu. To zapobiegnie skręcaniu się żagla i jego szarpaniu.

Jeśli przyjdzie nam sztormować na wiatr należy uważać, aby burta zawietrzna za bardzo się nie zanurzała. Niezbędne jest zmniejszenie powierzchni żagli wcześniej nim uderzy w nas burza. Refowanie w środku sztormu może spowodować załodze spore problemy. Zdjęte żagle od razu chowamy i zabezpieczamy. Zabezpieczamy też wszystkie luźne liny, elementy, zamykamy wszystkie luki na łodzi.

Jacht może spokojnie sztormować pod wiatr, gdy zmienimy fok na sztormowy i wybierzemy go na nawietrzną. Zrefowany grot ustawimy jak do pełnego bejdewindu.

Żegluga w bejdewindzie prawego halsu pozwoli nam szybko wyprowadzić jacht z niżu. Jednak napotykamy wtedy na większy dryf i większe przechyły boczne.

Zrzucamy kotwicę

Na płytkich mazurskich jeziorach możemy poradzić sobie ze sztormem wypuszczając z dziobu szot (w większych jednostkach łańcuch) kotwiczny. Zazwyczaj ma on ok. 3-4 dł. jachtu, min 40-50 m. Fala wchodzi jedynie na część dziobową jachtu. Szybkość dryfu zależy więc przede wszystkim od długości szota wlokącego się po dnie. Poważnym zagrożeniem w tym wypadku jest jednak możliwość zahaczenia szotem o przeszkody podwodne.

Uwaga na pioruny

Kiedy wpadniemy w burzę z wyładowaniami atmosferycznymi (piorunami) nasz jacht powinien posiadać instalację odgromową. Jeśli jej nie ma a pioruny uderzają w taflę wody, nie wolno dotykać żadnych metalowych elementów i najlepiej jeśli załoga wtedy zejdzie pod pokład łodzi. Trzymamy się z dala od masztu. Wyłączamy wszystkie urządzenia elektryczne (także komórki). Jeśli piorun uderzy w naszą łódź sprawdzamy szczelność jednostki, szczególnie pod powierzchnią wody. Na szczęście podczas żeglugi mazurskimi jeziorami trafienie w okno burzowe z piorunami jest raczej niewielkie. Jednak i na taką ewentualność musimy być przygotowani.

Sprawdźmy czy nikt nie potrzebuje pomocy

Jeśli już dobijemy do brzegu od razu zabezpieczamy jacht przed jego obracaniem siłą wiatru. Jeśli przemokliśmy należy schronić się w pobliskiej tawernie lub w miejscu zadaszonym, wypić ciepły napój, zjeść coś słodkiego.

Po dostaniu się na bezpieczny brzeg i zabezpieczeniu jachtu rozejrzyjmy się po mazurskim akwenie wodnym. Może kogoś też spotkała fatalna pogoda na wodzie, jacht się wywrócił i może potrzebuje koniecznie naszej pomocy?


Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 4

  • 2
    ZADOWOLONY
  • 2
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
Reklama