0,30 - 0,70 m
brzeg
Giżycko, Dziewiszewo 1
tel. 502 529 055
tel. 505 180 325
Południowy brzeg jeziora Dobskie. To tu znajduje się przystań Rajcocha. Jedno z niewielu już „dzikich miejsc” na Mazurach. Kto ceni sobie ciszę i spokój powinien tu koniecznie przybić, aby rozkoszować się wspaniałą przyrodą i czystą wodą. W przystani może cumować jednocześnie około 20 jednostek pływających. Na jezioro Dobskie nie można wpływać jednostkami o napędzie mechanicznym (rezerwat). Na śmiałków, którzy tu dotrą czeka sympatyczna atmosfera i rozsądne ceny.
Dogodne dojście łodzią do brzegu stanowi o dodatkowej atrakcyjności nabrzeża. Port jest naturalnie osłonięty przed nieprzyjaznymi wiatrami – wzgórzem i lasem od strony południowej oraz częściowo cyplem porośniętym lasem od północy. Jest to jedyna przystań z pomostem na jeziorze Dobskim, które w całości objęte Programem Natura 2000. Jest to obszar specjalnej ochrony ptaków. Obowiązuje tu strefa ciszy, co oznacza, że nie można pływać na silniku spalinowym.
Jest to dość odległy zakątek i cumowanie tutaj nie należy do najłatwiejszych, natomiast daje dużo satysfakcji – jest to porcik na końcu świata. Woda jest płytka, więc trzeba podchodzić ostrożnie, natomiast udawało się to niejednej dużej jednostce. Czasami zawija tutaj nawet Biegnąca po Falach – legendarna dwumasztowa brygantyna, jedna z największych jednostek o napędzie żaglowym na polskich wodach śródlądowych.
Warto polegać na sugestiach bosmana, który dobrze zna to miejsce i nie zżymać się, gdy stara stara się podpowiedzieć. Szczególnie w przypadku większej fali lub dopychającego wiatru z północy, konieczne jest bardzo dalekie rzucenie kotwicy.
Port znajduje się bardzo daleko od komercyjnego zgiełku dużych marin – to zakątek, w którym główną cechą jest duża, swobodna przestrzeń i poczucie, że dotarło się do jednego z najdalszych zakątków szlaku żeglarskiego Mazur. Ściślej rzecz biorąc, jest się tutaj już nawet poza formalnym szlakiem żeglugowym. Mimo, że jest to dość dziki zakątek Mazur, gospodarze Przystani Rajcocha zadbali niezbędną infrastrukturę dla żeglarzy
Działa niewielki bar z domowym jedzeniem oferujący śniadania (w godzinach 9–12) oraz obiady i kolacje (w godzinach 14–19).
Warto odwiedzić pobliski pensjonat Siedlisko Kuhnort – Dziewiszewo, położony ~1800 metrów od Przystani. Strudzeni żeglugą znajdą tutaj ukojenie w mazurskich pierogach i innych specjałach mazurskiej domowej kuchni. Przy odrobinie szczęścia można trafić też na pyszne, ziołowe, miodowe i owocowe nalewki.
Przy wpływaniu sympatyczny Pan Bosman z kei sugeruje gdzie najlepiej przycumować. Nie należy się z tego powodu obrażać, ponieważ Bosman zna miejsce i lokalne warunki i zawsze stara się podpowiedzieć. Za przybicie bez użycia silnika (jezioro jest strefą ciszy, więc powinien to być oczywisty standard!) sternik otrzymuje od Bosmana piwo gratis :)
Na terenie obowiązuje zakaz puszczania muzyki z głośników - w barze można posłuchać prawdziwego jazzu, co stanowi pewną osobliwość w tym leśnym zakątku. Natomiast śpiewanie przy ognisku jest jak najbardziej wskazane. Gospodarze dbają by było to naturalnie ciche miejsce i dlatego proszą przybywających o przestrzeganie ciszy nocnej.
Ognisko na terenie Przystani jest jedno, tzw. integracyjne, nie na wyłączność. Gospodarze proszą, by nie wynosić drewna z lasu, ponieważ jest to teren rezerwatu w całości objęty Programem Natura 2000. Taczka dobrego drewna ogniskowego to 50 zł.
Jak w większości małych przystani obowiązuje segregacja odpadów.
500 metrów od Przystani można znaleźć ukryte w lesie bunkry. Liczba komarów je zamieszkująca jest zbliżona do nieskończoności. Ciemno i trzeba patrzeć pod nogi.
Najbliższy sklep oddalony ok. 2 km, znajduje się w wiosce Kamionki. Można dotrzeć tam wypożyczając rower. W pobliskim Dziewiszewie pensjonat i Gospoda Kuhnort (pierogi mazurskie). Gospodarze dobrze znają okolicę i historię regionu. Jeśli mamy ekspedycyjne zacięcie, w okolicy znajdziemy liczne ślady historii, w tym pozostałości po siedliskach Galindów i Gotów.
Nieco dalej (ok. 5 km) jest do wsi Doba, w której czas prawdopodobnie w ogóle nie upływa. Pełno tu historycznych zabudowań. Z zadbanej gminnej plaży dobry widok na pobliską Wyspę Gilmę.
Można znaleźć wiele pozytywnych opinii o tym miejscu:
Było nam tu bardzo dobrze. Potwierdza to fakt, że zostaliśmy na kolejną dobę. Miejsce prowadzone przez zaangażowanych ludzi z pasją, pilnujących by miejsce było czyste i pozostało rezerwatem. Prysznic kosztuje tu jedyne 5zł, ceny są niewygórowane, wiele zabawnych napisów, które jasno określają pracujące zasady. Z czystym sumieniem polecam miejsce i rozmowy z bosmanem i jego żoną. Przybyliśmy trzema łódkami i każdy znalazł przestrzeń dla siebie (boisko do siatkówki, ognisko, malownicze widoki, spokój, ukryte schrony(!))
Super miejscówka. Można przybić dla wygody do pomostu albo zwyczajnie „na dzikusa" do brzegu (trzeba wziąć pod uwagę, że dojście jest kamieniste). Na miejscu do dyspozycji czyste sanitariaty, prysznice, prąd (dobrze mieć długi przedłużacz), trapy, żeby zejść suchą stopą na ląd za kaucja 10 zł, miejsce na ognisko z ławkami (50 zł opłata za drewno), boisko do siatkówki.
W godz 9–12 (śniadania) i 14–19 (obiady, kolacje) działa bar z domowym jedzonkiem (rano jajecznica, parówki, potem pierogi, placki, zupa), piwka i napoje bezalkoholowe. Cumowanie kosztuje 80 zł, prąd 30 zł.
Nie był to nasz pierwszy raz w tym porcie i z pewnością nie będzie ostatni, bo przemiła para, która prowadzi Rajcoche tworzy jej niepowtarzalny klimat.
Kontakt do Bosmana - tel.: 502 529 055
Strona: dziwiszewo.pl/kontakt
Zobacz, co słychać na FB: Przystań Rajcocha - Jezioro Dobskie
Serwis mazury24.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii. Prosimy o zamieszczanie komentarzy dotyczących danej tematyki dyskusji. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.